• Wpisów: 34
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 18:41
  • Licznik odwiedzin: 8 322 / 1372 dni
 
soniasays
 
Pamiętam, że jako nastolatka (niby jeszcze ją jestem przez miesiąc :D) uwielbiałam błyszczyki. Ciągle je kupowałam, miałam wielką kosmetyczę wypchaną błyszczykami i pomadkami. Dziwiłam się jak kobiety mogą używać szminki, że to dla starych bab itd. Trochę czasu już minęło od tej pory, wydoroślałam i stałam się wielkim maniakiem... szminek.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz kupiłam jakikolwiek błyszczyk, dlatego postanowiłam zaszaleć i wypróbować coś ze świątecznej edycji MACa.

1.jpg

Irresistibly Charming Lip Gloss to zestaw 4 błyszczyków zapakowanych w piękne pudełeczko, które pewnie posłuży mi przez pewien czas.

2.jpg


3.jpg


4.jpg


3 pierwsze błyszczyki (Cremesheen) różnią się od tego ostatniego (Dazzleglass) szczoteczą.

collage.jpg


Na przyszłość już wiem, żeby nie brać Dazzleglass, bo szczoteczka jest tragiczna.

5.jpg


Przyznam, że się odzwyczaiłam trochę od błyszczyków. Jakoś tak dziwnie mieć klejące się usta. Pozostanę przy szminkach.
12202363_995698393801708_1314465589_n.jpg


+Jeśli jesteście z Wielkiej Brytanii i czytacie Gońca Polskiego, to wiedzcie, że jestem ich praktykantką i piszę dla nich na stronę i do magazynu :)

008.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego